Archiwum

Linki

O autorze

Szukam. Od kilku lat. Czego? Sposobu. Na co? Na nowe źródła dochodu, najlepiej pasywnego. Co z tego wyjdzie, czas pokaże.
Copyright 2008 by theredel
blog oparty na platformie BlogPi.pl
{$TPL:CONST:BLOG_NAME}

Kategorie

Strony


Subskrybuj RSS

Praca wre

Napisał(a) theredel dnia 2010-08-16 o godzinie 18:32

Jak  tytule, co prawda ten projekt, który zacząłem z Toro i z innymi nieco przygasł, bo okazuje się, że w Polsce jeden "fachowiec" od webmajstrowania jest lepszy od drugiego, a żaden nie umie przenieśc fumpa...

No nic, miejmy nadzieję, że bieżący nie da ciała.

Ja w tym czasie miałem okazję popracować nad swoim własnym zapleczem stron. Nie jest to żaden hicior, ot kilka blogów na darmowych hostingach.

Co ruszyło? Otóż, w końcu opanowałem tak z grubsza dodawanie regularnych wpisów na te wszystkie blogi (te kilka to jest troche sporo tak na prawdę, chociaz pewnie zależy jak dla kogo). Nie chodzi mi o to, że wreszcie się zmusiłem do ślęczenia po 5 h dziennie nad stukaniem wpisów. Prawda jest taka, że korzystam z mieszarki tekstu, tyle, że moja wersja teksów do przespinowania jest na prawdę mocno wymieszana, a przy tym nadal sensowna. W końcu to żadna sztuka nawalić keywordów w bezsensownym układzie.

Przy tym wszystko ułożone jest w jakimś w miarę przemyślanym ciągu, tak, że spokojnie każda ze stronek jest dla czytelnika wartościowa, co ja rozumiem tak, że nie tylko zrozumiała, ale tez potencjalny czytelnik może coś z lektury wynieść, nawet z korzyścią dla siebie.

Drugi element to to, że nie w każdym poście na blogach pojawiają się linki. Kod do wymieszania mam tak spreparowany, że raz lineczka się pojawia, raz nie, przy czym rzadziej się nie pojawia. Trochę trudno jest nie ulec pokusie nawalenia linków do każdego posta, jak w typowym preclu, ale stopień zautomatyzowania tego wszystkiego jest na tyle wysoki, że i pracy jest nie aż tak wiele jak na ilość blogów którą dysponuję.

Plany na przyszłość?

Mój system nie jest jeszcze w 100% dopracowany, jest jeszcze parę kwestii do rozwiązania, głównie przydałoby się zupełnie zautomatyzować dodawanie treści na blogi, czyli: piszę, dodaję do jakiegos programu, który w ustalonych odstępach dodaje posty do blogów (ale nie tak, żebym musiał każdą treść wklejać i ustawiac datę). Wtedy mógłbym do blogów dodawać po kilka wpisów tygodniowo, na pewno byłoby to z korzyścią dla nich i dla mnie.

Póki co, mimo, że głównie "pod ludzi", jest to zaplecze, które docelowo ma stać się miejscem na linki do moich innych stron, bądź miejscem, na którym wynajmę powierzchnię, np. dla Adtaily, czy po prostu innym pozycjonerom (w końcu pieniądz to pieniądz, a skąd, to już mniej ważne). Na razie więc zasuwam z linkowaniem tych wszystkich blogów, nie oszukujmy się, używam do tego dwóch różnych dodawarek automatycznych i jednej półautomatycznej (automaty, jak brak mi czasu, półautomat, kiedy mam czas - wtedy jest wieksza skuteczność dodań).

Jedyne, czego w tej chwili mi nie brakuje, to treści. Natomiast niewiele mam czasu na zrobienie treści pod mieszarkę i na dodawanie. Tu przydałby mi się pełny automat, co i pozwoliłoby mi zwiększyć skalę.

Aha, ta treść nie pochodzi z mieszarki :-)

--

p.s. ktos wie, jak pozbyć się spamerskich komntarzy? Ostatnio zaczęli mi się tacy wpisywać ze swoimi wiagrami pod jednym postem tutaj i za cholerę nie mogę znaleźć moderacji...

Konkurs dla inwestorów

Napisał(a) theredel dnia 2010-06-16 o godzinie 20:36

Witajcie!
Dawno mnie tutaj nie było na forum, w czasie nieobecności działo się sporo ciekawych rzeczy i dzisiaj chciałem jedna z nich zaprezentować. Otóż podjąłem współpracę z Toro, którego znacie tutaj z forum i obaj mamy Wam do zaproponowania udział w pewnym konkursie. Jako, że cała masa stron internetowych oferuje za zapis na listę mailingową jakieś darmowe materiały, my postanowiliśmy pójść dalej i co miesiąc będziemy losować ciekawą - naszym zdaniem - książkę.

W pierwszej edycji naszego konkursu wylosujemy książkę Roberta Allena p.t. "Jak pomnożyć źródła dochodu".

Bestseller Roberta Allena

Zwycięzca zostanie ogłoszony pierwszego lipca 2010 roku i potem co miesiąc będziemy losowali jakąś książkę. Pomysły na kolejne książki do rozlosowania to pozycje o E - biznesie, inwestowaniu w nieruchomości, inwestowaniu w akcje, styl życia i nowe sposoby na osiągnięcie finansowej niezależności.
Żeby wziąć udział w konkursie, należy przejść na tę stronę:

http://darmowa-ksiazka.dzialaj.net/

i oczywiście wpisać się na listę.

Jeśli ktoś nie chce brać udziału w konkursie, mamy też opcję z dostępem do darmowych materiałów, które na pewno otrzymacie. Te materiały dostępne po zapisie tutaj

Pozdrawiam.

Problem z wysyłaniem wiadomości na PW

Napisał(a) theredel dnia 2010-06-06 o godzinie 20:14

Do TORO:
Napisz do mnie na mejla, bo próbowałem Ci wysłac przez forum wiadomość i chyba nie została wysłana, nie wiem już jak to zrobić... Mój email:

theredel małpa gmail kropka com

kategoria: brak | czytaj dalej | komentarze (0)

Wziąłem to sobie do serca...

Napisał(a) theredel dnia 2010-06-03 o godzinie 20:37

... co napisaliście mi w komentarzach pod poprzednim wpisem.

Długo nic nie pisałem, bo musiałem trochę to przetworzyć w swojej szarej komórce :) Ale dzięki Wam coś z tego się rodzi. Juz pomału mam kilka pomysłów co i jak.

Niestety ten miesiąc (mam na myśli mijający - maj) był kiepski finansowo, a kolejne trzy wzapowiadają się podobnie. Póki co, staram się poprzerabiac to co mam na coś dochodowego, nie tworzę nic nowego w sensie nowych stron. Mam też dośc sporo pomysłów darmowych na taką wstępną promocję, kilka pomysłów na darmowe materiały - zapewne niektóre z nich tutaj przedstawię również.

Na razie to wszystko, co mogę zdradzić, niebawem mam nadzieję więcej konkretów padnie i będę mógł się już czymś konkretnym pochwalic. Jeszcze raz dzięki za słowa otuchy i trzymajcie kciuki.

Pozdrawiam.

P.S.

Czy ktoś z Was używa do pisania postów jakiegoś programu w typie Scribefire lub Windows Live Writer? Jeśli tak, to proszę o info w komentarzu albo na mejla theredel małpa gmail kropka com

Mieszane uczucia

Napisał(a) theredel dnia 2010-05-01 o godzinie 11:01

No i kolejny miesiąc za nami.

W tym miesiącu zrobiłem jedną istotną rzecz, tych których nie zrobiłem nie będę nawet wymieniać, bo szkoda miejsca na tym blogu :P Niestety, lenistwo na całego.

Ta rzecz, to wstrzymanie wszystkich kampanii w AdWords.

Powód?

Jakoś przestało mi się to kalkulować. Przez AdWords promowałem pp Mbanku i pp Bankiera.

Oba jakoś sobie radziły przez ten cały okres, generalnie cosik tam mi wpadało do kieszeni, ale też i zapłacić trza było. Szczęście, że zawsze wychodziło to wszystko na lekki plus. Do marca, w którym z tych dwóch programów partnerskich nie zarobiłem kompletnie nic... A niestety koszty były, co więcej, już w lutym koszty te znacznie podskoczyły. Wiem, że byc może przepłacałem za kampanie, ale w lutym obciąłem stawki, co miało swoje odzwierciedlenie w marcowych wypłatach z tychże programów. To niestety nie koniec, mimo obcięcia stawek za klik, pod koniec marca otrzymałem z AW taki rachunek, że szczęka mi opadła.

Tego było za wiele więc wstrzymałem się z płatnymi kampaniami bankiera i mbanku, a tu jak na złość, w kwietniu z PP otrzymałem z nich wypłatę i to na prawie 400 PLN - co dla mnie raczej jest rzadkością. Nie wiem co sobie myśleć, weźcie coś poradźcie...

Z pasywnych dochodów uzyskałem jeszcze w kwietniu dwie i pół stówki z Social Lending - ciągły progres, to cieszy.

Tutaj, chyba tylko kokos mi pozostanie, z finansowo dałem sobie spokój, chociaż potencjalnie jest tam największy zysk. W każdym razie nerwy też mają swoją cenę. Po wpadce smawy, o której pisałem, teraz przyszła druga - p. Agnieszczak kupił ten serwis, co patrząc na finansowo budzi moje chyba uzasadnione obawy.

Nie wiem, co dalej z moim zarabianiem w PP, jak na razie nie mam chęci żeby popracować nad zapleczem, gdzieś tam w tle działa sobie automat do linkowania tego, co już mam, jednak chyba bez szczególnych efektów, ani mejle z programów promowanych na tych linkowanych stronach nie przychodzą, ani też oglądalność nie rośnie na tych, co mam na nich statystyki... Nie wiem co dalej i tu mam także prośbę - poradźcie coś, może kupić jakieś zaplecze, albo zlecić komuś do wykonania, jakie są plusy i minusy tych rozwiązań?  Ja tymczasem kończę, PZDR.

PP Dobry Ebook

Napisał(a) theredel dnia 2010-03-31 o godzinie 22:41

Od czasu mojego wpisu n.t. ministron i prowizji z nich trochę już minęło, dostałem kilka prowizji (niestety - kilka w znaczeniu dosłownym) z PP ZM. Jak niektórzy wiedzą, na mojego głównego bloga nie mogę wstawić żadnych linków partnerskich, bo tak stanowi umowa. 

W moich ministronach promuję różne rzeczy i różne programy partnerskie, trochę mam już prowizji z PP Selkar, trochę z PP ZM. Zawsze po otrzymaniu prowizji dostawałem na email powiadomienie o tym fakcie. Jako, że z PP Dobry Ebook też mam kilka ministron, dziwiło mnie, że ani widu ani słychu z tego programu. No i w końcu się zalogowałem do panelu partnera i widzę, że jednak coś tam zarobiłem.  

A już myślałem, że ten program to ściema.

Z innych tematów, to dobrze, że część rzeczy w promowaniu różnych PP odbywa się automatycznie, bo w tym miesiącu nie zrobiłem dosłownie nic. Nawet nie chciało mi się jednej ministrony postawić, ani nawet wstawić zakupionych wpisów na moje zapleczowe blogi, nie mówiąc już o mieszaniu ich mikserem tekstu...

Także z premedytacją olewam sprawę AdTaily, które wprowadziło jakieś tam zmiany i w związku z tym trza sobie nowy kod powklejać na strony. Generalnie klapa na całej linii w marcu, chociaż widzę, że inni bloggerzy i PP - owcy też nie za wiele działają w internecie. W ogóle to listę spraw olewanych mógłbym długą wypisać, ale po co się chwalić :P

Jak mi się trochę bardziej zachce, to może zrobię jakieś podsumoanie miesiąca, jakby na to nie patrzeć coś w marcu zarobiłem i w programach partnerskich i w sociallendingach (tu na szczęście niezmienny progres). Na dziś wsjo.

PZDR.

Punkty dla kokosa

Napisał(a) theredel dnia 2010-03-05 o godzinie 22:20

Dalej postanowiłem wałkować tematykę serwisów pożyczek społecznościowych.

Zastanawia mnie jedna rzecz - z tego co widzę, to jedynie kokos jakoś sensownie działa na rzecz użytkowników. Finansowo przyjęło formę już chyba na dobre i tak na prawdę nikt nie ma tam złudzeń, że każdy z pożyczkobiorców, nawet tych solidnych, prędzej czy później wpadnie w tarapaty. No i nic dziwnego, nikt na dłuższą metę nie jest w stanie płacić co miesiąc 10% od zadłużenia w wysokości 10 000 - tyle dopuszcza finansowo. 

Smava - zgoła odmienna, jednak tak, jak finansowo - nic ciekawego się tam nie dzieje. Póki co pożyczkobiorców nie brak, ale mówiąc wprost - nie jest ich za wielu. A nic tak nie przyciąga inwestorów, jak szeroki wybór i możliwości zainwestowania kapitału. Szkoda, że tak się dzieje, bo wiązałem ze smavą spore nadzieje, a jak na razie to Smava chyba do podobnej śmierci, jaką zmarło monetto.

No a co tam w kokosie?

Serwis chyba zaczyna być rentowny, bo spółka blue media coraz bardziej go rozwija, a nowe funkcje po prostu sa płatne. Niewiele, ale użytkowników jest sporo, niech każdy z nich zapłaci raz w tygodniu 1 PLN i już jakaś kasa z tego dla serwisu jest.

Piszę o tym, bo ostatnio też zapłaciłem - po raz pierwszy drugi (pierwszy był przelew weryfikacyjny, jeszcze w 2008). Zapłaciłem za wystawienie długów na rynku wtórnym, pomyślałem: a co mi tam, testowo wystawię wszystkie (dwa) niespłacone długi za połowę ich wartości. Ku mojemu zdziwieniu jeden z nich się sprzedał, a wszystko co zrobiłem, to parę kliknięć myszką. Takie coś cieszy, bo to był dług jeszcze z 2008 roku, na którym postawiłem już krzyżyk. Teraz mam nadzieję, że jeszcze drugi się sprzeda i będzie git.

W ogóle cieszy mnie ten rynek wtórny na kokosie jak cholera, to jest to, czego rynek SL potrzebował. Żeby tylko pozostałe sociallendingi poszły ścieżką wytyczoną przez kokosa, to byłoby już całkiem super. W końcu o to w tej całej zabawie chodzi - maksymalizowac zyski, minimalizować straty.

PZDR

SMAVA - pierwsza wpada, rysa jak stąd do Chin

Napisał(a) theredel dnia 2010-03-04 o godzinie 13:09

Dostałem dzisiaj ze Smavy takiego mejla:

Z przykrością informujemy, iż pożyczkobiorca XXXXXXX - z którym ma Pan zawartą umowę pożyczki - zmarł. Firma Kaczmarski Inkasso odmówiła przeprowadzenia polubownego procesu windykacyjnego w stosunku do spadkobierców zmarłego pożyczkobiorcy.

Niby przykre, że się ktoś przekręcił i niby nie powinienem narzekać, ale...

  1. Trochę już się w pożyczki bawię i widziałem już sporo kont pożyczkobiorców zakładanych na nieprawdziwe dane babci, dziadka, ciotki itp.
  2. Z niespłaconych pożyczek (głównie w innych serwisach SL), to podliczyłem, że dokładnie w 66,7% (już) 68,75% przypadków biedaczek nie spłacił, bo się przekręcił, bo zachorował, zdechł mu pies, czy jeszcze inne medyczne bzdury.
Biorąc powyższe pod uwagę, po prostu wydaje mi się to mało wiarygodne.
Wiem, że to co napisałem brzmi jak słowa jakiegoś potwora, ale wierzcie mi, po prostu za dużo widziałem "nieszczęśliwych biedaczków", którzy się wykręcali od spłacania pożyczki usiłując brak spłat argumentować ciężką sytuacja, obojętnie, jaka by ona była.
Tak więc to, co przeczytałem dzisiaj w e-mailu na prawdę mocno podważyło moją wiarę, że Smava rzeczywiście rzetelnie sprawdza potencjalnych pozyczkobiorców. Póki co, pozostaję przy Kokosie (kilka ostatnich miesięcy spłacalność 100%) i nawet - podobno bardziej ryzykownym finansowo (mniejsza spłacalność, ale bonus większy, więc i inna opłacalność inwestycji). 
Smava - chyba na pocieszenie - dosłała mi w załączniku w PDF (niby jak mam to edytować?) wzór pisma o ujawnienie danych zmarłego PB w celu samodzielnego dochodzenia od spadkobierców. Teraz zastanawiam się, czy aby z tego nie skorzystać, skoro firma Kaczmarski dała ciała...
PZDR

 

Mega taniocha!

Napisał(a) theredel dnia 2010-02-15 o godzinie 20:45

Długo się przed tym broniłem, bo jak wiecie, sam pisałem teksty do precli. Niestety, ani nerwów do tego nie mam, ani też nie chce mi się ślęczeć wymyślając tysięczną odmianę artykułu za kilka złotych.

Jako, że jestem w trakcie rozbudowy swojego zaplecza, musiałbym na nie wstawić jakiś w miarę unikalny content. W końcu co z tego, że rzeczywiście będę miał te 100 stron, skoro będą to puste szablony, albo cieniutkie stronki po 3-4 podstrony? Oczywiście ministrony są spoko, ale chyba budowanie takiego zaplecza tylko z ministron zwiększa ryzyko wykrycia.

Wrzucenie artykułu z moich dotychczasowych stron w mieszarę tekstu jest tylko częściowym rozwiązaniem. Ma jednak spore wady - otrzymuje się w zasadzie 100 wersji tego samego artykułu i raczej odpada dodanie wszystkich stu wersji do jednej strony. No i żeby dobrze spreparować taki art na 2000 znaków, żeby po wymieszaniu nadal był sensowny, zajmuje spokojnie kilka godzin.

Jak by to ktoś zobaczył, to zapewne zaraz poszłoby w ruch narzędzie do raportowania spamu. Nie o to mi chodzi. Nie po to siedzę od tygodnia nad treściami typu: jak stworzyć najbardziej wartościowe i wiarygodne zaplecze strony internetowe

Stracony na czytaniu czas postanowiłem nadrobić pewnymi posiadanymi nadwyżkami finansowymi. Postanowiłem po prostu zlecić wykonanie czarnej roboty za mnie. Będzie fajny content na tematyczne zaplecze, do tego kilka różnych tricków, trochę pozycjonowania i myślę, że coś miłego z tego wyniknie. Miłego szczególnie po zalogowaniu do mBanku.

Z pomocą przyszedł mi portal zlecenia.przez.net, nie wiem, czy ktoś z Was kiedyś korzystał z ofert na tym portalu. Powiem tylko, co mnie zaskoczyło. Dałem dwa zlecenia do wykonania, nie powiem - zlecenia obszerne jeśli chodzi o objętość tego contentu, co chcę, żeby był wykonany. W chwili obecnej mam już dość dużo ofert na wykonanie tej pracy. 

I teraz - nie uwierzylibyście, jak tanio się ludziska sprzedają! Nie wiem, czy ktoś jest w stanie napisać 10 000 znaków logicznego, wartościowego nie tylko dla robotów, ale też dla ludzi tekstu w jeden dzień, ale po stawkach, jakie ludzie żądają to mogę powiedzieć, że ja cenię się dużo wyżej za swoją pracę. Nawet gdyby zeszło mi tylko pół dnia na tę robotę, to bym jej nie robił, chyba, że nie miałbym co jeść, a na Świecie nie byłoby innych sposobów na zdobycie forsy...

Najlepsze jest, że jeszcze moje aukcje się nie skończyły! Ciekawe co będzie za kilka dni, chyba mi będą dopłacali za to, żeby opublikować teksty na moich stronach...

Szczerze, jak widzę taką taniochę, to zaczynam rozumieć o co chodzi w outsource'ingu.

Jak dojdzie sprawa do skutku i robota będzie wykonana, dam znać wraz z jakąś poważniejszą relacją.

PZDR

 

Coś rusza powoli - pierwsza w życiu prowizja z ministrony.

Napisał(a) theredel dnia 2010-02-12 o godzinie 13:41

Po na prawdę długiej przerwie wziąłem się wreszcie za promowanie PP złotych myśli. Tak, jak macie okazję widzieć już od jakiegoś czasu na moim blogu, coś tam sobie robię w kwestii promowania różnych PP. Z PP Złotych Myśli miałem dłuższy zastój. Początkowo na moim pierwszym blogu, Milion Alternatywnie, sprzedało się z tego PP kilka książek, a potem klapa. Nie działały linki partnerskie, a bannery to już w ogóle nie wspominam, nie miałem NIGDY z nich żadnej sprzedaży.

Jakieś dwa miesiące temu postawiłem sobie ministronkę wzorowaną na innej z forumpi, chyba MariuszP był tak dobry i mi pokazał o co chodzi z ministronami (w sensie jak mają wyglądać, jaką mniej więcej mieć objętość). Może się to komuś wydać śmieszne, ale po roku nadal nie wiedziałem za bardzo, jak by miała taka ministrona wyglądać. Nie chciałem powtarzać tak rozległego opisu jak jest na stronie szkoleń Fesnakam, ale dotychczas ministrona kojarzyła mi się własnie z czymś takim - strona długa jak rolka papieru toaletowego. 

Potem jeszcze Toro podsunął mi linka do schematu, jak połączyć ministrony w sieć, przy okazji budując sobie zaplecze. Niby sam mogłem to wymyślić, ale jakoś nigdy nie było zbyt wiele czasu, albo co inne wygrywało z moim planem uporządkowania i uschematyzowania zaplecza.No i - jak to się mówi - jeden ryzunek zamiast tysiąca słów. Aktualnie jestem w trakcie budowania takiej fajnej sieci, dodatkowo się miło składa, że to co chcę promować z różnych PP chyba da się obskoczyć jednym zapleczem. Obu Panom zaś serdeczne dzięki.

Dzisiaj dostałem efekt pracy:

Prowizja ze Złotych Myśli

Zwykłe 8 PLN, a bardzo cieszy i na pewno motywuje.

Widzę jednak, że popełniłem parę błędów w promowaniu tego PP.

  • Nie dałem linków maskowanych, np. w jakimś serwisie do skracania linków. Jak wiadomo, z użyciem obu klawiszów myszy można łatwo pozbyć się refa z linku, nawet jeśli prawdziwy URL kryje się pod anchorem, czy grafiką.
  • Użyłem linka bez oznaczenia - linków do sprzedanej książki mam kilka na różnych stronach, stąd nie wiem dokładnie, która sprzedała, czy ta, co ma dziennie 20 odwiedzin, czy ta, co miała wczoraj tylko 1 odwiedziny. Jak wiadomo, byłaby to cenna wskazówka do późniejszej analizy.
No nic, biorę się zatem do dalszej pracy. W końcu idealnie, gdybym ze złotych myśli dostawał codziennie kilka takich mejli.

Darmowe, legalne eBooki

forum Inwestorów | Bogaty Ojciec | Książki do słuchania | Darmowe Ogłoszenia